Piekary Śląskie
SPIekar.pl

Historia miasta i zabytki - Co jest istotą śląskości?

LadyAllomorph - 2010-11-17, 10:09
Temat postu: Co jest istotą śląskości?
Mam pytanie do forumowiczów. Będę wdzięczna za merytoryczne wypowiedzi. Chciałabym się od Was dowiedzieć, co stanowi dla Was istotę śląskości? Jakimi przymiotnikami określilibyście rodowitego Ślązaka. Możecie wkroczyć na teren stereotypów, podać przykłady z życia albo próbować ocenić Ślązaków obiektywnie. Co jest w nas dobrego, a co złego? Czekam na opinie i pozdrawiam :)
Aleksandra - 2010-11-19, 23:25

Dla mnie Ślązak to wesoły człowiek, taki "do tańca i do różańca", poza tym nie stroniący od pracy, gościnny, rodzinny i chętny do pomocy innym, a także lubiący od czasu do czasu pograć w skata :) A co do wad, to hmmm...wiem z moich doświadczeń, że niektórzy Ślązacy czasem lubią sobie za dużo wypić ;)
LadyAllomorph - 2010-11-21, 21:47

Aleksandro, bardzo dziękuję za odpowiedź :) A co z tą naszą śląską dumą? Jak ona nas nastawia do ludzi przybyłych z poza naszego regionu? W moim domu np. zawsze panowała opinia, że mąż gorol jest w porządku, ale żona gorolka już nie :) Ostatnio w pociągu poznałam pana, którego matka przestała się do niego odzywać po tym jak ożenił się z kobietą z Sosnowca. To oblicze śląskiej dumy mnie dosyć negatywnie zadziwia ...
georg11 - 2010-11-22, 12:22

Mam dobrego znajomego z Sosnowca i jest całkiem w porządku.Ale zawsze jak się spotkamy to zawsze dogadujemy sobie od goroli i hanysów.
LadyAllomorph - 2010-11-22, 13:23

Ja mam dobrych znajomych z Sosnowca, studiowałam tam i pracowałam, więc nie mam uprzedzeń. I to jest przykre, że niektórzy nie akceptują nikogo poza Ślązakami "z zasady". Lokalna duma chyba nie tak powinna wyglądać, prawda?
kamilw - 2010-11-22, 13:41

Czytałem książkę o mowie śląskiej, której autorem jest człowiek związany z RAŚ. Jako "przyjezdny", poczułem się lekko mówiąc urażony i zniesmaczony tym, co przeczytałem o Polsce i Polakach w tej książce. Nie rozumiem tego wrogiego nastawienia do ... Polaków. Dla mnie to nie do pomyślenia i tam skąd pochodzę nigdy w życiu nie usłyszałem żadnej obelgi i zarzutu wobec Śląska i Ślązaków. Nikt ich nie przezywa, nie obraża. Nie spotkałem się z czymś takim. Spotykałem się nawet z czymś odwrotnym. Wielu ludzi wręcz entuzjastycznie wypowiada się o Ślązakach - o ich poczuciu humoru, o gwarze itd.

Tutaj na Śląsku jestem od jakiegoś czasu - trudno mi się wypowiadać tak na 100%, ale z tego co zauważyłem to faktycznie istnieje w pewnych kręgach ten etos Ślązaka i Śląska, ta duma, poczucie wyższości, poczucie że Śląsk jest wykorzystywany przez Warszawę, że Śląsk i Ślązacy pracują za Polskę i do tego ją utrzymują, a "złe Warszawioki" zamykają kopalnie i huty z niewiadomo jak diabelskich powodów.

Z drugiej strony spotykam się z naprawdę życzliwymi, zabawnymi i otwartymi ludźmi. Nie rozumiem tylko tego zacięcia w sobie i "choroby na Polskę" wśród niektórych. Mnie takie skrajne poglądy przerażają. Kiedyś byłem na meczu piłkarskim i pod stadionem słyszałem rozmowę pewnych typów, którzy rozprawiali jak tu znaleźć jakichś goroli żeby im wpier&*$@#^ i przegonić do siebie ... hm... zrozumiałbym gdyby szukali kibiców przeciwnej drużyny (myślałem, że o to chodzi, ale rozmowa trwała jakiś czas i przekonałem się, że nie o to...) ;P jednak bicie kogoś tylko za to, że nie jest ze Śląska, a odważył się naruszyć terytorium, jest katastrofą. Jestem nastawiony pozytywnie dla wszystkich w Polsce i wszystkich traktuję jak swoich. Nie chcę podziałów, odłączania się województw, rozdzielania, psucia w imię czegokolwiek.

Aleksandra - 2010-11-22, 14:00

kamilw napisał/a:
Nie rozumiem tego wrogiego nastawienia do ... Polaków. Dla mnie to nie do pomyślenia i tam skąd pochodzę nigdy w życiu nie usłyszałem żadnej obelgi i zarzutu wobec Śląska i Ślązaków. Nikt ich nie przezywa, nie obraża. Nie spotkałem się z czymś takim.

Ja też nie spotkałam się z obrazą mojej osoby tylko dlatego, że mieszkam na Śląsku. Natomiast bardziej odległą przeszłość znam tylko z opowiadań (głównie babci) i widzę, że wtedy różnie bywało.
Jeśli chodzi o uprzedzenia wobec "ludzi nie naszych" to spotkamy je w każdym regionie Polski, nie tylko u Ślązaków. Słyszałam, że krakowianie i warszawianie też za sobą nie przepadają :)
Moja babcia w latach 70. jeździła pociągiem do Świebodzina i raz słyszała, jak ktoś w pociągu krzyknął, że "niech no tylko usłyszy Ślązaka, to go wywali przez okno".

Oczywiście nie jestem za tym, żeby oceniać kogoś tylko po miejscu jego zamieszkania, bo "ludzie i ludziska" są wszędzie. Też mam znajomych, którzy niby są "gorolami", a są całkiem w porządku. Na pewno nie zrobiłabym tak jak Bercik z serialu "Święta wojna", że kiedy przyjeżdżał do niego znajomy w Warszawy, to podawał mu rękę i mówił "Cześć gorolu" :ehhh: I moim zdaniem wielu Ślązaków na pewno też by tak nie postąpiło.

Stereotypy, uprzedzenia były, są i będą wśród nas, ale to przecież od nas zależy czy im ulegamy czy nie :)

kamilw - 2010-11-22, 15:13

Zgadza się. "Spory" między miastami istnieją, ale jedne są realne, a inne bardziej stereotypowe. Mamy przecież np. Bydgoszcz-Toruń, Łódź-Warszawa, Kraków-Warszawa itd. Jednak to nie to samo, co teksty o tym, że Śląsk to nie Polska, a Polacy są lekko pisząc "be be" albo że Polska jest tylko ciężarem i przeszkodą na drodze do śląskiego dobrobytu. Z tym się nigdy nie zgodzę. Jesteśmy jednym państwem, a speców o dzielenia to już mamy, więcej ich nie potrzeba... ;)
georg11 - 2010-11-22, 17:33

A ja jestem za tym żeby powstała autonomia przynajmniej taka jak przed wojną.Oczywiście nie przeszkadzają mi gorole jeżeli nie mają nic do hanysów.A znam ludzi którzy mieszkają na Śląsku całe życie a gdyby mogli to hanysów wysłaliby najlepiej w kosmos.
LadyAllomorph - 2010-11-23, 22:58

Georgu, jak taka autonomia miałaby wyglądać? Jakimi zależnościami byłaby powiązana z resztą Polski? Co w obecnym stanie rzeczy (Śląsk jako część Polski, w pełni od niej zależna) Ci przeszkadza? Co Ci przeszkadza w tzw. "gorolach"? Pytam całkiem serio.

Podoba mi się to, co w napisano w recenzji filmu Wajdy:

"(...) patriotyzm, tak jak religia, zbyt często służy ludziom do wycierania brudnych ideologicznie gęb i nieczystych sumień, przez co staje się produktem na który popyt będzie trwał zawsze. Niezrozumiany, używany do celów własnych, staje się zbiorem pustych frazesów. I Wajda pokazuje, że tak jak w przypadku religii, w kwestii patriotyzmu nie można być „wierzącym, ale nie praktykującym”, bo to nie ma kompletnie żadnego sensu. To tylko wymówka, sprokurowana, aby żyło się łatwiej."

Co myślicie o RAŚu? Na tyle na ile znam ich poglądy, to kilka pomysłów mają ciekawych (np. te związane z podkreślaniem wartości historycznej Śląska poprzez poszerzanie historycznej świadomości, nadawanie ulicom na Śląsku nazw tylko po śląskich bohaterach), byle nie przesadzali ;) Ktoś może zna szerzej ich poglądy? Bo jestem ciekawa ...

Aleksandra - 2010-11-24, 09:03

Ja też nie znam tak dobrze wszystkich wytycznych, jakimi kieruje się RAŚ. Kiedy słyszałam te nazwę to pierwsze, co mi przychodziło na myśl było nazwisko Kazimierz Kutz :)
Na stronie internetowej RAŚ zamieszczono trochę informacji na temat tego stowarzyszenia:
Cytat:
FAQ czyli wszystko co chcielibyście wiedzieć o Ruchu Autonomii Śląska czy o samej Autonomii a wstydziliście się zapytać...

1. Co to jest autonomia? Czym różni się od samorządności?

W wielkim uproszczeniu można powiedzieć, że autonomia jest takim modelem funkcjonowania regionu, który znajduje pomiędzy zwykłą samorządnością a federacją.
Zwykły samorząd terytorialny jest zależny, głównie finansowo, od centrali. Władze krajowe mogą bez zahamowań zmieniać przepisy dotyczące codziennego funkcjonowania miasta, gminy, powiatu i województwa, o ile mieści się to w – bardzo ogólnych – normach Konstytucji. Posłowie i senatorowie mogą uchwalać prawo, które bezpośrednio dotyczy samorządów, bez konsultacji z nimi i bez myślenia o przyszłości. W ciągu kilkunastu dni, tuż przed wyborami, można na przykład zmienić ordynację wyborczą do samorządu, co ma wpływ na następne kilka lat. I nikt nie liczy się z tym, czy to dobre czy złe przepisy – ważne jest tylko to, żeby nowe prawo było korzystne dla partii rządzącej.
Autonomia daje duży zakres samodzielności naszemu regionowi. Większość spraw moglibyśmy regulować we własnym gronie. Ludzie stąd decydowaliby o rozdziale pieniędzy, o podatkach, o sprawach wewnętrznych, kulturze, sporcie, edukacji czy o służbie zdrowia. Nikt nie narzucałby naszym dzieciom, o jakich bohaterach historycznych muszą się uczyć, a jakie wydarzenia pomijać. Pieniądze wypracowane na Śląsku zostawałyby na Śląsku.

2. Czy autonomia nie jest wstępem do secesji, ogłoszenia niepodległości?

Dla Śląska korzystniejsza jest autonomia niż niepodległość. Bo mimo pracowitości i gospodarności Górnoślązaków, niepodległe pięciomilionowe państwo miałoby słabszą pozycję niż silny, autonomiczny region w ramach Polski.
Autonomia pozwoli na szybszy i bardziej zorganizowany rozwój. O rozdziale pieniędzy na inwestycje decydowaliby ludzie stąd, znający region, a nie anonimowi posłowie, głosujący tak jak partia nakazuje. Autonomia zachęca do żądania niepodległości tylko wtedy, gdy państwo zbyt mocno ingeruje w regionalne rządy – przykładem jest Katalonia. Istnieją setki przykładów regionów autonomicznych, gdzie nikt poważny nie podnosi haseł niepodległościowych, bo to się nie opłaca.
Secesja to ekstremizm. Pojawiające się hasła typu "Freistaat Oberschlesien" nawiązują raczej do oficjalnych, współczesnych nazw niektórych krajów związkowych Republiki Federalnej Niemiec – Bawarii czy Saksonii. Głoszący takie hasła pragną raczej federalnego modelu państwa niż przyłączenia Śląska do Niemiec.

3. Co przeciętny mieszkaniec regionu zyska na autonomii?

O naszych sprawach będą decydowali nasi ludzie. O górnictwie nie będzie się wypowiadał minister ze Szczecina, a śląskie dzieci będą się uczyły nie tylko historii Polski, ale też i dziejów naszego regionu. Decyzje będą zapadały bliżej nas, dlatego łatwiej będziemy mogli rozliczać osoby mające wpływ na nasze życie.
Zachowamy naszą tożsamość, jeśli system edukacji stworzą ludzie, którzy znają charakter ludzi, mieszkających na Śląsku. Kultura śląska nie jest przecież taka sama, jak kultura polska, dlatego warto zadbać o jej jak największą ochronę i poznawanie przez większą liczbę ludzi, również przez mieszkańców tej ziemi, którzy pochodzą z innych stron Polski.
Region zyska też na znaczeniu, będzie miał większy prestiż. Pięciomilionowy Górny Śląsk zasługuje na traktowanie co najmniej w ten sam sposób, co dwumilionowa metropolia warszawska. Obecnie politycy przypominają sobie o naszej ziemi tylko w czasie kampanii wyborczej albo podczas wielkich tragedii, rozgrywających się w regionie. „Dbamy o Śląsk” – słyszymy co wybory. Codzienna rzeczywistość jest inna: członkowie rządu i parlamentarzyści, nawet jeśli pochodzą ze Śląska, niewiele dla niego robią.

4. Czy w dobie integracji i globalizacji pomysł autonomii nie jest anachronizmem?

Nie. Wręcz przeciwnie – jest szansą na zachowanie własnej tożsamości. Zachowaniu naszej tożsamości i naszych wartości najlepiej przysłuży się autonomia, bo decyzje o polityce kulturalnej i edukacyjnej będą zapadały w stolicy regionu, a nie w stolicy całego kraju.
Globalizacja w większym stopniu dotknęła na przykład Bawarię, lokując tam siedziby wielu międzynarodowych koncernów, a Bawarczycy wciąż do pracy chodzą w tradycyjnych strojach ludowych, nawet jeśli jest to poważne stanowisko pracy.
Autonomia nie jest też sprzeczna z integracją europejską. Jednym z głównych haseł Unii Europejskiej jest "Zjednoczeni w różnorodności", co pokazuje, że centralistyczne państwa narodowe są przeszłością. Wiele regionów w Europie korzysta z dobroci autonomii, głównie te, które (tak jak Śląsk) leżą na pograniczu dwóch lub więcej państw.
Ruch Autonomii Śląska jest członkiem Wolnego Sojuszu Europejskiego, który skupia kilkadziesiąt ugrupowań z różnych regionów w kilkunastu krajach naszego kontynentu. Ugrupowania te integruje jeden cel – większy stopień autonomii dla swojego regionu.

5. Czy autonomia nie jest sprzeczna z polską tradycją polityczną?

Nie jest sprzeczna, ale można powiedzieć, że autonomia w polskiej tradycji ustrojowej jest rzadkością. Najlepszym przykładem jest autonomia dla województwa śląskiego, przyznana przez Polskę, odradzającą się po I wojnie światowej.
Dłużej na ziemiach polskich można było obserwować federację w postaci unii polsko-litewskiej niż autonomię jakiegokolwiek regionu. Po 1945 zapanował w Polsce pogląd, że obywatele tego kraju reprezentują jeden, jednolity naród polski. W 1990 r. zaprzeczył temu Stanisław Bieniasz, przypominając w eseju dla paryskiej "Kultury", że na Górnym Śląsku poza dwiema jednoznacznymi opcjami narodowymi jest jeszcze trzecia – "po prostu są sobą". Opinia z PRL przetrwała przełom roku 1989 i wciąż pokutuje w świadomości polityków z centrali, niezależnie od przynależności partyjnej. Trzeba pamiętać, że autonomia z 1920 roku została przyznana właściwie tylko jako argument w kampanii przed plebiscytem.

6. Jakie będą granice autonomii?

Granice będą takie, na jakie pozwoli prawo określone przez parlamentarzystów Rzeczypospolitej. Dążymy do tego, aby granice geograficzne pokrywały z prawdą historyczną i odczuciami Ślązaków.
Trzeba doprowadzić do głębokiej dyskusji nad obecnymi problemami, np. czy okręg częstochowski faktycznie powinien istnieć w granicach województwa śląskiego, i czy nie lepiej przyłączyć do regionu jego dawnej stolicy – Opola. W wymiarze politycznym zakres autonomii to również przedmiot do debaty na szczeblu regionalnym i krajowym. Można odwołać się do standardów zachodnioeuropejskich, przede wszystkim do tzw. państw regionalnych – Hiszpanii, Włoch i Wielkiej Brytanii.

7. Czy autonomia ma sens, skoro zdecydowana większość mieszkańców regionu deklaruje się jako Polacy?

Oczywiście, autonomia nie doprowadzi do czystek etnicznych. Z autonomii skorzysta każdy – oprócz centrali – niezależnie od narodowości czy przekonań politycznych.
Samorządność nie polega na wykluczaniu jakichkolwiek grup, korzyści są przeznaczone dla wszystkich mieszkańców. Nikt nie zamierza wprowadzać segregacji rasowej ani narodowej, zresztą przecież autonomiczny Śląsk z definicji pozostanie w granicach Rzeczypospolitej Polskiej.
Różnorodność naszej ziemi nie pozwala na faworyzowanie bądĽ deprecjonowanie którejkolwiek z grup narodowych, religijnych, społecznych lub etnicznych.
Dążenie do autonomizacji może być wspólnym celem wszystkich mieszkańców naszego regionu.

8. Co chcecie zrobić, aby doprowadzić do autonomii?

Przede wszystkim przekonać mieszkańców Górnego Śląska, że autonomia to najlepsze rozwiązanie dla naszego regionu. Trzeba informować, na czym polega autonomia, przede wszystkim że nie ma to żadnego związku z separatyzmem.
Powrót do tradycji z lat dwudziestych XX wieku mógłby stać się celem Górnoślązaków niezależnie od ich poglądów politycznych, pochodzenia geograficznego i etnicznego, wyznania czy statusu społecznego. Warto uczyć historii regionu, języka i obyczajów, bo dzięki temu podtrzymujemy tożsamość górnośląską. Pokazujemy w ten sposób, że ta ziemia jest inna niż Mazowsze czy Małopolska i należy nam się od Polski coś innego niż centralizm.
Powinniśmy przypominać o tym, że kiedyś Górny Śląsk miał autonomię. Był to świetny pomysł osiemdziesiąt lat temu, ale się nie zestarzał. Wciąż jest to dobre rozwiązanie.

9. Jak ma wyglądać ta cała autonomia?

Będzie wyglądała tak, jak to ustalą władze Rzeczypospolitej. O kształcie autonomii muszą one jednak zdecydować wraz z reprezentantami Górnego Śląska, bo tylko wtedy rozwiązania zaproponowane przez polityków z Warszawy mogą być zaakceptowane przez nas, przez mieszkańców tej ziemi. Najlepiej by jednak było, gdyby o zasadach funkcjonowania regionu zdecydował regionalny parlament poprzez uchwalenie czegoś na kształt konstytucji.
Filarami autonomii powinny być takie atrybuty, jak odnowiony Sejm Śląski, rząd, skarb i polityka gospodarcza. Regionalny parlament górnośląski (Sejm Śląski) powinien być ciałem jednoizbowym, wybieranym w wyborach większościowych. Parlament ze swego składu wybiera rząd, na czele którego staje premier. Podobnie jest w większości autonomicznych regionów na świecie. Należy przywrócić również Skarb Śląski, do którego kompetencji należeć będzie polityka finansowa i pobieranie podatków zamiast urzędów skarbowych – część dochodów będzie przekazywana do budżetu państwa, ale większość pozostanie w regionie.
Warto się zastanowić nad stanowiskiem prezydenta, który byłby reprezentantem Górnego Śląska w kontaktach z najwyższymi organami RP, a także czuwałby nad przestrzeganiem prawa.

10. Po co autonomia?

Autonomia jest lepszym rozwiązaniem dla regionu niż obecny model samorządu, który tak naprawdę nie ma wiele wspólnego z pierwotnymi założeniami. Śląsk autonomiczny będzie się rozwijał optymalnie, a nie według wytycznych z Warszawy. Będziemy sami decydowali o tym, co jest dla Śląska najważniejsze – od podstawowych kwestii gospodarczych po ordynację wyborczą.
Autonomia pozwoli lepiej chronić śląską tożsamość: kulturę, język, obyczaje i historię. Pielęgnowanie tradycji nie jest niestety możliwe wtedy, gdy Polacy z Krakowa, Łodzi czy Warszawy decydują o tym, czego uczą się dzieci w śląskich szkołach, jakie instytucje kulturalne dostają dofinansowanie i jakie rocznice są obchodzone uroczyście, a które są przemilczane.
Pieniądze, które wypracują mieszkańcy naszego regionu, pozostaną do naszej dyspozycji. Mieszkańcy tej ziemi będą decydowali o podziale tych środków finansowych. Nad śląskim prawem górniczym będą dyskutowali miejscowi fachowcy od górnictwa, a nie posłowie ze Szczecina.
Autonomia nie polega jednak na oderwaniu się od państwa. Część kompetencji pozostanie w rękach władz Rzeczypospolitej, między innymi dyplomacja, wojsko i polityka monetarna.

11. Czemu RAŚ startuje w wyborach, skoro notorycznie się nie dostaje?

Nieprawda, dostaje się. Ruch Autonomii Śląska wprowadził do Sejmu dwóch posłów w 1991 roku, ma też wielu radnych w gminach i powiatach regionu. Poza tym, wiele zależy od niekorzystnych zasad ordynacji wyborczej i podziału administracyjnego kraju.
Trudno nam się dostać do sejmiku wojewódzkiego województwa śląskiego również dlatego, że nie otrzymujemy pieniędzy z budżetu, w przeciwieństwie do ugrupowań, które mają subwencje, a nie potrafią zwyciężyć z Ruchem Autonomii Śląska w naszym regionie! Ruch jest obecny w radach gmin i powiatów, przede wszystkim na ziemi rybnicko-wodzisławskiej. W skali województwa "śląskiego" otrzymujemy poparcie w granicach 4-4,5% głosów, natomiast ponad 8% w rybnickim okręgu wyborczym. Zdobywamy więcej głosów niż niejedna ogólnopolska partia polityczna. Trzeba pamiętać, że próg wyborczy trzeba przekroczyć w całym województwie – liczą się też głosy wyborców z okręgu częstochowskiego, sosnowieckiego i z okolic Żywca. Zresztą, tereny śląskie to tylko 48% województwa, które nazywa się "śląskie".
RAŚ jest stowarzyszeniem, a nie partią. Utrzymuje się jedynie ze składek i darowizn, więc pieniędzy na kampanię mamy wielokrotnie mniej niż partie, finansowane milionami złotych z budżetu centralnego.

12. Co robi RAŚ dla autonomii i dla Śląska?

Ruch Autonomii Śląska nie skupia się tylko na startowaniu w wyborach i sprawowaniu władzy w kilku samorządach, chociaż to ważna część naszej działalności. Członkowie Ruchu są autorami wielu inicjatyw z różnych dziedzin życia – kultury, sportu, nauki i polityki.
Zachowanie kultury Górnego Śląska jest bardzo ważnym celem RAŚ. Razem ze Stowarzyszeniem Młodzież Górnośląska organizujemy coroczne Górnośląskie Dni Dziedzictwa. Impreza odbywa się na przełomie września i paĽdziernika od 2005 roku w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa. Bierze w niej udział kilka tysięcy osób. W czasie dwóch weekendów odwiedzający mają okazję zobaczyć kilkaset miejsc związanych z regionalną kulturą i historią, czasem nawet obiekty, które na co dzień nie są udostępniane zwiedzającym.
W 2007 roku po raz pierwszy przyznano nagrody Górnośląskiego Tacyta – ufundowane przez Ruch Autonomii Śląska statuetki dla osób szczególnie zaangażowanych w badanie i popularyzowanie regionalnej historii. RAŚ stara się również o powrót bytomskiego lwa z Warszawy. Lew jest pomnikiem mieszkańców powiatu bytomskiego, którzy zginęli w wojnie francusko-pruskiej. Obecnie jest dekoracją warszawskiego zoo.
Angażujemy się też w sport: organizujemy turnieje piłkarskie, wspieramy śląskie kluby.
Ruch Autonomii Śląska to również inicjatywy polityczne. Przykładem może być Marsz Autonomii, który odbył się po raz pierwszy 15 lipca 2007 roku, w 87. rocznicę nadania autonomii regionowi.

13. Na czym polega wielokulturowość Śląska?

Śląsk w swojej historii należał do wielu krajów, dlatego kultura śląska znajdowała się pod wpływem wielu nurtów kulturowych – morawskiego, polskiego, czeskiego, niemieckiego. Historię Górnego Śląska kształtowała też mniejszość żydowska.
Najlepiej to pokojowe współistnienie różnych grup etnicznych widać na przykładzie stosunków wyznaniowych. O ile większość mieszkańców stanowili rzymscy katolicy, to na Śląsku Cieszyńskim dominowali ewangelicy. Można tam zaobserwować ekumenizm w praktyce. Wiek XIX to ekspansja ewangelików na tereny pruskiego Górnego Śląska. To właśnie oni założyli i rozwijali miasto Katowice.
Język śląski też jest przykładem wpływu wielu kultur na nasz region. Z jednej strony jest uważany za najlepszy przykład zachowania mowy staropolskiej, z drugiej – mamy dużą ilość słów pochodzenia germańskiego i czeskiego, a tak naprawdę śląski to niezależny język, uznany za granicą przez poważne instytucje.

14. Czy Śląsk pozbawiony dotacji do kopalni i hut nie upadnie?

Śląsk to nie tylko kopalnie i huty, tak jak Kraków to nie tylko Wawel. Inne gałęzie przemysłu, handlu i usług rozwijają się bardzo dobrze. Mimo to oczywiście śląska tożsamość pozostanie związana z górnictwem jeszcze co najmniej przez kilka pokoleń.
Dotacje do kopalń i hut mogą się skończyć niezależnie od tego, czy zostanie wprowadzona autonomia, czy nie. Autonomiczny parlament i rząd mogą podjąć decyzję, czy będą wspierać ciężki przemysł państwowy, czy nie. Różnica polega na tym, że o dotacjach będą decydowali Ślązacy, którzy będą rozliczeni w następnych wyborach przez Ślązaków.
Województwo śląskie jest na drugim miejscu, jeśli chodzi o wpływy do budżetu Polski, minimalnie za mazowieckim, które jest trzykrotnie większe i zawiera Warszawę.

15. Czemu nie przechodzi wam przez gardło określenie Śląsk Opolski?

Sztuczne pojęcia z czasów komunistycznych trzeba piętnować, a nie podtrzymywać ich istnienie w naszej świadomości. Tak zwana "Opolszczyzna" została wymyślona w drugiej połowie XX wieku na określenie zachodniej części Górnego Śląska, po to, by podzielić naszą ziemię.
Od wieków Śląsk był dzielony geograficznie na dwie naturalne części, zgodne z biegiem Odry – Dolny i Górny. W skład Górnego wchodziło również księstwo opolskie, a Opole przez wieki było najważniejszym miastem Górnego Śląska, jego stolicą. Taka tradycyjna nazwa, "Górny Śląsk", uchowała się do XX wieku, przetrwała nawet reżim hitlerowski. Do 1950 roku istniało województwo śląskie, nazywane śląsko-dąbrowskim i dopiero komuniści podzielili je na katowickie (czasowo stalinogrodzkie) i opolskie.
Taki zabieg pozwolił władzy na dokładniejsze kontrolowanie zamieszkałych w nowym województwie Ślązaków i Niemców.

16. Czy kwestionujecie istnienie nazistowskich obozów koncentracyjnych, nazywając je polskimi obozami?

Nie wolno przemilczać historii, nawet jeśli jest niewygodna. Nie kwestionujemy istnienia hitlerowskich obozów do roku 1945. Przypominamy jedynie to, co działo się już po zakończeniu wojny.
Nazistowskie obozy koncentracyjne istniały i nikt poważny nie neguje tego, że są miejscem śmierci milionów ludzi, również Ślązaków.
Musimy jednak podtrzymywać pamięć o ofiarach okresu powojennego. Po 1945 roku ginęło wiele osób, w tym zwłaszcza mieszkańców Górnego Śląska. Umieszczano ich w obozach, kierowanych przez polskich i radzieckich komunistów. Byli mordowani za to, że byli Ślązakami. Ruch Autonomii Śląska regularnie składa wieńce przy grobach ofiar.

kamilw - 2010-11-24, 11:16

Albo mi się wydaje albo samorząd "rządzi" w regionie, a nie urzędnik ze Szczecina. Najlepiej to by był0 całą kasę "śląską" zostawić dla siebie, ale z centrali wyciągać i tak pieniądze. Swojego nie oddamy, ale wasze będzie brali.

Nie zgadzam się niemal z całością założeń. Zgodzę się z potrzebę pielęgnacji tradycji, kultury itd, ale takie działania podejmują i chcą podejmować wszystkie regiony w Polsce. Tu wychodzi pewne cecha, o której już pisano w tym temacie: lokalna duma, poczucie wyższości, silny patriotyzm związany z regionem.

Poza tym nie zgadzam się z tym, że "centrala" może tydzień przed wyborami zmieniać ordynacje, bo to bujda. W tym tekście jest wiele nieprawdy po prostu.

P Śl - 2010-11-24, 14:16

kamilw napisał/a:
Tu wychodzi pewne cecha, o której już pisano w tym temacie: lokalna duma, poczucie wyższości, silny patriotyzm związany z regionem.

To to akurat szczegolnie widac w Zaglebiu. Wiecznie nie zadowoleni i pokrzywdzeni przez caly swiat.

kamilw - 2010-11-24, 15:51

Tego nie wiem. Wiem natomiast co widzę i co czytam. Mnie RAŚ w żaden sposób nie przekonuje. Dla mnie to argumentacja nie do końca zgodna ze stanem faktycznym, a do tego podszyta negatywnymi emocjami. Może nie zrozumiem tego typu działań, bo nie jestem Ślązakiem. Mogę się przypatrywać "od wewnątrz", będąc "z zewnątrz".
P Śl - 2010-11-24, 18:35

Nie martw sie ja tez nie rozumiem takich chorych, fanatycznych zapedow.
LadyAllomorph - 2010-11-24, 19:58

Mnie się podoba ich dążenie do zabezpieczenia pamięci historycznej i kultury Śląska. Co do reszty się na razie nie wypowiadam, bo za mało o tym przeczytałam, ale dla mnie autonomia jest nie dość, że zbędna, to może się obrócić przeciwko nam. I tak już jesteśmy specyficznie postrzegani przez resztę Polski, a taka autonomia doprowadziłaby tylko do większej przepaści. Tak mi się wydaje. Mam wrażenie, że oni trochę chcą grać rolę pokrzywdzonych Ślązaków, którzy byliby jak Arabowie ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, ale ta "pieprzona Polska" blokuje im drogę do szczęścia ;) Myślę że w Polsce większą wartość miałoby pogłębianie tolerancji pomiędzy mieszkańcami różnych regionów, a autonomia zostałaby fatalnie odebrana i każdy by się na nas wypiął :/
kamilw - 2010-11-24, 22:39

W pełni zgadzam się z tym co napisałaś, dokładnie tak to widzę. Dodam, że moim zdaniem, z całym szacunkiem dla regionu, ale Śląsk nie jest samowystarczalny gospodarczo, a zakręcony kurek z kasą z "centrali" na kopalnie skutecznie doprowadzi do ich o wiele szybszego i kompletnego upadku.
georg11 - 2010-11-24, 23:10

LadyAllomorph napisał/a:
Georgu, jak taka autonomia miałaby wyglądać? Jakimi zależnościami byłaby powiązana z resztą Polski? Co w obecnym stanie rzeczy (Śląsk jako część Polski, w pełni od niej zależna) Ci przeszkadza? Co Ci przeszkadza w tzw. "gorolach"? Pytam całkiem serio.


Własne władze(sejm).Podatki powinny zostawać tutaj a tylko jakas częsć powinna iść do Warszawy.Większość decyzji dotyczacych regionu powinna powinna zapadać na miejscu a tylko centralne inwestycje powinny byc konsultowane ze stolicą.

Przeszkadzają mi ci gorole którym nie odpowiada Ślask.A szczególnie ci którzy tu mieszkają i wiecznie narzekaja na ten Śląsk.

P Śl - 2010-11-25, 00:25

kamilw napisał/a:
a zakręcony kurek z kasą z "centrali" na kopalnie skutecznie doprowadzi do ich o wiele szybszego i kompletnego upadku.

Kiedys byl kurek i o to "gorole" narzekaly, ale obecnie to juz chyba samo sie finansuje od kilku lat. Ostatnio slyszalem, ze np. KHW ma 0,5 mld zysku bodajze.

georg11 - 2010-11-25, 11:30

P Śl napisał/a:
kamilw napisał/a:
a zakręcony kurek z kasą z "centrali" na kopalnie skutecznie doprowadzi do ich o wiele szybszego i kompletnego upadku.

Kiedys byl kurek i o to "gorole" narzekaly, ale obecnie to juz chyba samo sie finansuje od kilku lat. Ostatnio slyszalem, ze np. KHW ma 0,5 mld zysku bodajze.

Kopalnie więcej odprowadzają do budżetu w formie podatków niż dostają w formie dotacji.

kamilw - 2010-11-25, 15:39

Ostatnia dotacja wynosiła 400 mln zł. Podobno ma ich więcej nie być za sprawą przepisów unijnych, które pozwalają na finansowanie kopalni do końca 2010 roku. Poza tym minister Rostowski jest za prywatyzacją sektora. Kopalnie potrzebują podobno ok 19-20 mld zł na nowe inwestycje do 2015 roku, bez tego może być krucho. To prawda, że wypracowano pierwsze zyski, są na ten temat artykuły w gazetach. Jest też jakaś jatka o dotacje unijne na górnictwo, które z tego co czytałem, przeszły z różnych względów koło nosa.

btw. http://wyborcza.biz/bizne..._gornictwa.html tu jest sporo na ten temat.

georg11, no przecież jest samorząd wojewódzki i on podejmuje decyzje w wielu przypadkach. Nie mamy państwa sterowanego centralnie. A to, że samorządowcy się nie potrafią dogadać i prawie żadnej inwestycji przeprowadzić dobrze i z głową to czyja to jest wina, też "centrali"? ;)

Maciek - 2010-11-26, 04:39

Oj chłopie jeszcze wielu spraw w życiu nie rozumiesz i chyba trudno będzie ci cokolwiek zrozumieć.

Przywrócono zagrabionego Lwa z Warszawy którego ukradli po wojnie.. fakt potwierdzony lew stoi ale dla was przyjezdnych głównie oczywiście jest inaczej , bo i jak wasza Warszawa mogła coś ukraść ? to nie do pomyślenia co? , w ogóle temat jest o istocie Śląskości a dyskutuje się tu nie o istocie Śląskości tylko o samorządności regionu :wesoly:

Praca , czyste gardiny wysprzatany plac i wykoszony trawnik co sobota.. to jeden z argumentów który powinien się znależć w tym temacie.

Zapomnieliście , albo kojarzycie Śląskość poprzez patologie kradnięcie węgla itd, zapraszam do Rybnika czy w Opolskie tam widać jak na dłoni że mieszkają tam rodowici Ślązacy , u nas ludzie już zapomnieli chyba gdzie żyją i kim są Ślązacy.. zapomnieli swoich dawnych wartości.. propaganda zresztą i przesiedlanie "patologii" do familoków też zrobiło swoje , bo to teraz każdy przyjezdny myśli że w takich familokach co te "bidoki patrzą w oknach , to ślonzoki" , otóż nie.. i bardzo się mylicie.

Z Autonomią się zgadzam we wszystkich kwestiach , a co do węgla , węgiel owszem , płacimy do Warszawy; wpłaciliśmy tam ok 60mld zł , i to tylko w formie podatku , w tym samym czasie "centrala" i jej dodacje , o których mówisz, nie przekroczyły 8mld zł , czli reasumując więcej wpłacamy niż dostajemy , a w zamian mamy popękane ściany w mieszkaniach i co tydzień ostre trzęsienie (tąpnięcia) , w Bytomiu tylko w zeszłą zimę doszło do ok 20 tąpnięć , i to tylko tych samych konkretnych pow 5stopni w skali richtera.

http://podatki.onet.pl/go...agencyjne-detal

Ale nie zapominaj że Śląsk to nie tylko kopalnie , np działają u nas np: aż
3 zakłady produkcyjne koncernu GM , nie zapominaj o ogromnym rynku zbytu towaru (port w Gliwicach) , policz sobie tylko ilość , przysłowiowych lidlów w innym regionie a policz ile ich jest u nas.

Odechciewa się po prostu tłumaczyć i mówić , skoro to jak grochem o ścianę :wesoly: ale niema się temu co dziwić skoro "przyjezdni" nie czują się że są u siebie i w RASiu wypatrują wroga , pomimo tego że już wiele dla regionu zrobili !,().. chociażby chcą powołać fundusz ochrony zabytków poprzemysłowych Górnego Sląska , a to z mojego punktu widzenia bardzo ważna kwestia.

Sprawa jest prosta , jesteś przyjezdny ?.., nie jesteś Ślązakiem..? , to wówczas jesteś jedynie mieszkańcem Piekar Śląskich i jednocześnie zamieszkujesz teren (ziemie) Górnego Śląska ,a więc nie masz za wiele z nim wspólnego , to tym bardziej nie wiem dlaczego wypowiadasz się na tematy o których nie masz zielonego pojęcia?
(powołuję się na to co mówiłeś wcześniej ,o dopiero co dwóch latach pomieszkiwania tutaj)

Nie mam nic przeciwko abyś się udzielał , w tym akurat temacie , aczkolwiek ja jako powiedzmy przyjezdny "Warszawiak" nie będę po dwóch latach pomieszkiwania w Warszawie mówił "warszawiakom" co jest biale a co jest czarne , a tym bardziej nie będę się wypowiadał w kwestii "warszawskości" (przyjmując że takowa istnieje) , ponieważ nie mam z nią za wiele wspólnego , rozumiem że nie poznałeś jeszcze zbyt wielu "Ślonzoków" stąd ta nikła wiedza na ten temat.

Po raz kolejny bowiem dochodzę do wniosku że właśnie owa "centrala" zrobiła ludziom a już tym bardziej przyjezdnym wodę z mózgu , Śląskość jest przez przyjednych rozumiana jako "tradycja górnicza" a w całej Polsce raczej kojarzą ją z "dupowatością , kiepskością" tutejszych ludzi Ślązaków. :wesoly:

Ps. Czytaj wyborczą dalej , a daleko zajdziesz.. :lol2:

kamilw - 2010-11-26, 12:22

No właśnie mniej więcej o tych oskarżeniach, pretensjach i wyrzutach pisałem. Już w tym temacie głosu nie zabieram, nie mogę, bo ja tu "tylko pomieszkuję" i nie mam praw do wypowiedzi w drażliwych kwestiach. Najważniejsze, że nie jestem stąd, czyli jestem wrogiem, napływowcem, który nie wiadomo czego tu szuka. Myślisz, że jakby było referendum w sprawie autonomii to zabroniliby wszystkim "nieŚlązakom" prawa głosu? "O jaka piękna jest ojczyzna nasza, aż chcę się płakać, normalnie chce się plakać", że zacytuję pewną piosenkę. Co do gazet - wiem, że daleko, dlatego wykupiłem sobie dożywotnią prenumeratę ze wszystkimi dodatkami ;) . Pass.
Justyn - 2010-11-26, 21:10

Nie jest moim zamiarem bycie apologetą kogokolwiek ale wydaje mi się, że pytanie o istotę śląskości było adresowane do forumowiczów a nie tylko do Ślązaków, dlatego też myślę, że każdy głos jest cenny w tej dyskusji. Piszę to bez złośliwości ale mimo iż nie jestem przyjezdny, to ciężko jest mi wyłowić coś w tym temacie istotnego z Twojej wypowiedzi Maćku, poza pewnymi niesprowokowanymi uszczypliwościami. Jak na razie dowiedziałem się o tym jaki fałszywy obraz Ślązaka funkcjonuje w społeczeństwie i jaki Ślązak na pewno nie jest. Mam jednak prośbę, skoro już taki temat założono, to napisz proszę coś o tym co tą istotą śląskości według Ciebie jest. Rozumiem, że czasami może Ci się odechciewać ale chciałbym bardzo o tym przeczytać.
LadyAllomorph - 2010-11-26, 21:55

Proszę, nie atakujmy się w tym wątku, już żeśmy się dość wadzili przy okazji wyborów ;) :zawstydzony3:

Maciek napisał/a:
Zapomnieliście , albo kojarzycie Śląskość poprzez patologie kradnięcie węgla itd, zapraszam do Rybnika czy w Opolskie tam widać jak na dłoni że mieszkają tam rodowici Ślązacy , u nas ludzie już zapomnieli chyba gdzie żyją i kim są Ślązacy.. zapomnieli swoich dawnych wartości.. propaganda zresztą i przesiedlanie "patologii" do familoków też zrobiło swoje , bo to teraz każdy przyjezdny myśli że w takich familokach co te "bidoki patrzą w oknach , to ślonzoki" , otóż nie.. i bardzo się mylicie.


No właśnie, ale kim dla Ciebie są Ślązacy i jakie są te ich "dawne, zapomniane wartości"? Czy są inne od tych, która ma reszta Polaków? Co nas wyróżnia?

Po 3 miesiącach pracy w Warszawie zaobserwowałam jednak różnicę w podejściu do obowiązków zawodowych. Na korzyść Ślązaków oczywiście! Określenia "śląska robota" (synonim przykładania się do pracy i wykonywania jej fachowo) i "warszawska robota" (niedbalstwo) więcej mają w sobie faktu niż stereotypu. Czasem nic tylko się za łeb złapać jak ludzie olewają tutaj wszystko. A mnie w domu, w szkole i w pracach na Śląsku uczono inaczej ...

Powstało w ostatnich czasach kilka filmów, które niezbyt obiektywnie portretują Śląsk. I o dziwo, nie kręci się np. żadnych "wystawnych" filmów (w Polsce takimi są np. komedie romantyczne; nie mylić z "dobrymi filmami") w Katowicach, a one coraz ładniejsze!

Maciek napisał/a:
Z Autonomią się zgadzam we wszystkich kwestiach , a co do węgla , węgiel owszem , płacimy do Warszawy; wpłaciliśmy tam ok 60mld zł , i to tylko w formie podatku , w tym samym czasie "centrala" i jej dotacje , o których mówisz, nie przekroczyły 8mld zł , czyli reasumując więcej wpłacamy niż dostajemy , a w zamian mamy popękane ściany w mieszkaniach i co tydzień ostre trzęsienie (tąpnięcia) , w Bytomiu tylko w zeszłą zimę doszło do ok 20 tąpnięć , i to tylko tych samych konkretnych pow 5stopni w skali Richtera.


Ale nie boisz się jak będzie nas postrzegać reszta Polski? I nie tylko o tę centralną część chodzi. Nie obawiasz się, że wszyscy się od nas odwrócą? Nie tyle w ekonomicznym sensie, co w społecznym czy kulturalnym? Że będziemy banitami na własne życzenie? Pytam tylko, nie narzucam odpowiedzi.

Tąpnięcia coraz mocniejsze, to fakt, zaczynam się bać.

Maciek napisał/a:
Odechciewa się po prostu tłumaczyć i mówić , skoro to jak grochem o ścianę :wesoly: ale niema się temu co dziwić skoro "przyjezdni" nie czują się że są u siebie i w RASiu wypatrują wroga , pomimo tego że już wiele dla regionu zrobili !,().. chociażby chcą powołać fundusz ochrony zabytków poprzemysłowych Górnego Sląska , a to z mojego punktu widzenia bardzo ważna kwestia.


Z mojego punktu widzenia też jest to bardzo ważna sprawa, popieram! Ale akurat wrogów w RAŚ upatrują wszyscy, nie tylko przyjezdni, sami Ślązacy też są sceptyczni, z tego co słyszę. Tak jak np. ja w kwestii autonomii. Czuję się Polką i czuję się Ślązaczką. Nie chcę przestać być Polką żeby zostać tylko Ślązaczką. Tożsamości nie da się tak po prostu wymazać. Jeśli będziemy mieć chociażby własne władze to już nigdy nie będziemy postrzegani na tej samej płaszczyźnie, przestaniemy być postrzegani jako część Polski. Czy to tylko moja obawa? Może po prostu nie wierzę w zdolność ludzi do przeskoczenia pewnych wyobrażeń?

Maciek napisał/a:
Sprawa jest prosta , jesteś przyjezdny ?.., nie jesteś Ślązakiem..? , to wówczas jesteś jedynie mieszkańcem Piekar Śląskich i jednocześnie zamieszkujesz teren (ziemie) Górnego Śląska ,a więc nie masz za wiele z nim wspólnego , to tym bardziej nie wiem dlaczego wypowiadasz się na tematy o których nie masz zielonego pojęcia?
(powołuję się na to co mówiłeś wcześniej ,o dopiero co dwóch latach pomieszkiwania tutaj)

Nie mam nic przeciwko abyś się udzielał , w tym akurat temacie , aczkolwiek ja jako powiedzmy przyjezdny "Warszawiak" nie będę po dwóch latach pomieszkiwania w Warszawie mówił "warszawiakom" co jest biale a co jest czarne , a tym bardziej nie będę się wypowiadał w kwestii "warszawskości" (przyjmując że takowa istnieje) , ponieważ nie mam z nią za wiele wspólnego , rozumiem że nie poznałeś jeszcze zbyt wielu "Ślonzoków" stąd ta nikła wiedza na ten temat.


Jeśli takie nastawienie mają reprezentanci RAŚ to ja się nie dziwię, że ludzie mają ich za oszołomów ;) Po pierwsze, nie atakowałabym Kamila jako przyjezdnego. Po drugie, doceniłabym jego spostrzeżenia jako osoby "wkręcającej się w klimat". Po trzecie, Kamil wydaje się mieć dosyć sporą wiedzę w tej kwestii. Kamil, jestem naprawdę ciekawa kim się czujesz tak w środku? Czy określiłbyś siebie samego jako Ślązaka? Jeśli nie teraz to za ile lat? Czego Ci do tego potrzeba? Co w Ślązakach zauważyłeś, czego nie mają zgierzanie, i na odwrót? Coś Ci się szczególnie podoba w naszej kulturze, tradycji, zachowaniu? :) Nie rezygnuj z dodawania komentarzy!!!

Justyn, ładnie napisane :)

Maciek - 2010-11-26, 22:39

kamilw napisał/a:
No właśnie mniej więcej o tych oskarżeniach, pretensjach i wyrzutach pisałem. Już w tym temacie głosu nie zabieram, nie mogę, bo ja tu "tylko pomieszkuję" i nie mam praw do wypowiedzi w drażliwych kwestiach. Najważniejsze, że nie jestem stąd, czyli jestem wrogiem, napływowcem, który nie wiadomo czego tu szuka. Myślisz, że jakby było referendum w sprawie autonomii to zabroniliby wszystkim "nieŚlązakom" prawa głosu? "O jaka piękna jest ojczyzna nasza, aż chcę się płakać, normalnie chce się plakać", że zacytuję pewną piosenkę. Co do gazet - wiem, że daleko, dlatego wykupiłem sobie dożywotnią prenumeratę ze wszystkimi dodatkami ;) . Pass.


Masz prawo do wypowiedzi , ale zamiast skupić się na temacie wątku atakujesz RAŚ tak jakoby to on był jedynym wyznacznikiem "Śląskości" w regionie.

Śląsk ma bardzo bogatą Historie z której możemy być dumni , jesteśmy bardziej znani na świecie niż cała Polska.. nie bez kozery byliśmy drugim najbogatszym landem w Niemczech a bodaj 4 najbogatszym regionem na całym Świecie.

Zacznijmy więc od Tradycji , dla mnie tradycja Śląska jest przekazywana m.in przez Muzyke , poczucie odrębności , ale odrębności nie czytaj dosłownie jako "nienawiść Polski" , bo tak nie jest.

Np:
http://www.youtube.com/watch?v=0PlVVZxZ-xI

Górnośląski Hymn , Oberschlesishe Athem

http://www.youtube.com/watch?v=5PwDEKxEHYc

Nie wiem jak Ty , ale ja jestem dumny z tego że w Czechach jesteśmy znani i cenieni jeszcze bardziej niż w Polsce.. przykłady.

http://pl.wikipedia.org/w...5skiej_w_Opawie

http://pl.wikipedia.org/w...%85ski_w_Opawie

http://pl.wikipedia.org/wiki/Herb_Czech (lewy dolny róg Herb Śląska)

Herb Śląska w jednej z wnętrz Praskich Katedr
http://i53.tinypic.com/20k2ef6.jpg

Śląsk w Niemczech

http://pl.wikipedia.org/w..._w_G%C3%B6rlitz
(tu ich strona)
http://www.schlesisches-m...x.php?id=polish

Muzeum Ziemi Górnośląskiej w Westfalii w regionie w którym mieszka bardzo wiele Ślązaków
http://pl.wikipedia.org/w...%9Bl%C4%85skiej

Dom Śląski , Haus Schlesien
strona http://www.hausschlesien.info/
http://i51.tinypic.com/345ll68.jpg

Porcelana Tułowicka , najlepsza Śląska porcelana art deco na świecie ! :brawo:

Historia:

http://www.niemodlin.org/index.php?id=314&L=0

http://www.niemodlin.org/index.php?id=315&L=12 Galeria porcelany :yes:

To na razie tyle , a to tylko wycinek i dowód na jakże bogatą Historie Śląska
(nie tylko tego górniczego który nam serwują w Polsce)

Maciek - 2010-11-26, 22:58

LadyAllomorph napisał/a:



Proszę nie traktuj mnie jako reprezentanta RAŚ bo takowym nie jestem , jestem jedynie zwolennikiem ich idei , szkoda tylko że większość tutejszych forumowiczów jak i większośc i przyjezdnych i też rodowitych traktuje RAŚ jak separatystów.

Czyli jednoznacznie , czujesz się ale nią nie jesteś i nie chcesz zatracić poczucia Polskośći , bo myślisz że jak wprowadzą autonomie to postawią mur będzie granica i będziesz musiała zadecydować czy mieszkasz po tej czy po tamtej stronie granicy , przy okazji zastanawiając się czy jesteś faktycznie tą Ślązaczką czy jednak Polką i jaki paszport masz wyrobić :glupek:

Niestety ale takie przekonanie jeszcze funkcjonuje , to dowód na to że nie jesteśmy jeszcze zbyt odpowiedzialni za własny region nie tylko w skali Polski ale w skali Europy i całego świata.

Brak poczucia Śląskości , czyli m.in , bycia u siebie , to główny powód i zatrącające się wartości Śląskie doprowadzają do tego właśnie , że w dziwnych obawach boicie się Warszawy jakby i calej Polski tak jakoby to Polska po zwrocie nam Autonomii zacznie nas traktować totalitarnie , pragnę przypomnieć że jesteśmy w Europie , Platformą obywatelską rządzi Śląski człowiek , a Europarlamentem rodowity Ślązak Cesarok spod samego Zaolzia.

Wracając jeszcze do Warszawy , zauważcie że u nich zapędy decentralizacji kraju są już obecne (odłączenie Warszawy od Mazowsza i utworzenie województwa Centralno-Warszawskiego) , i będzie się to z roku na rok rozszerzać na inne województwa a w szczególności te które są krainami Historycznymi , Europa ma politykę Europy Regionów i nikt tutaj w Europie nie chce powracać do Silnych Reżimowo Krajów którymi była np ZSRR , a i że Polska nigdy nie była Silnym Państwem ani pod względem gospodarczym ani pod wieloma innymi względami to i szybko do nas dotarły Europejskie standardy decentralizacji , to normalny proces.

A kim jest dla mnie Ślązak? na pewno jest nim ten kto nim się poczuwa i kultywuje Śląskie tradycje; np Zajączka na święta ;) czy makówki
http://pl.wikipedia.org/w...85c_wielkanocny
http://pl.wikipedia.org/wiki/Mak%C3%B3wki

Ps. Proponuję założyć osobny temat , nt RAŚiu i innych stowarzyszeń regionalnych takich jak np:
Pro Loquela Silesiana , a tutaj skupić się na temacie wątku czyli istocie Śląskości , Śląskiej obyczajowości , Śląskiej Tradycji czy Dumy i własnych spostrzeżeń.

kamilw - 2010-11-27, 00:22

Dobra - to tak:

Po pierwsze: Maciek, spoko ja trochę Ciebie rozumiem. Nie atakuję RAŚ, po prostu nie zgadzam się z ich założeniami w większości. Mają bardzo niskie poparcie, ok. 5-6%, co prawda przybyło im i wynika to z dużej pracy jaką wykonali, ale nadal nawet sami Ślązacy nie postrzegają ich dobrze. A co dopiero "przyjezdni".

Po drugie: w swojej odpowiedzi o śląskości cały czas podkreślasz i rozdzielasz Śląsk i Polskę. Dlaczego? Mamy rozumieć, że jesteś przeciwny Polsce tzn. uważasz, że Śląsk to nie Polska? O tym już zadecydowano w plebiscytach.
Widać, też że bliżej Ci do Niemców niż do Polski. Czujesz się Ślązakiem. A Polakiem? Ślązak to Polak czy nie?

Po trzecie: Dla mnie Śląsk to Polska. Historia tak się potoczyła. Uważam, że w przypadku Śląska autonomia to bardzo delikatna sprawa i potrzeba wiele wyczucia, aby tymi działaniami nie zrobić więcej szkody niż pożytku. Nie jest to dobrze postrzegane, szczególnie że naprawdę to co przedostaje się jako informacja w Polskę, to ciągłe hasła odłączenia się Śląska, narzekania na Warszawę i Polaków, negowania historii i zbytniego wywyższania Śląska. I teraz to nie jest moje zdanie, ja na serio przytaczam to, o czym czytam i co się słyszy przy okazji rozmów różnego rodzaju. Masz rację, wielu ludzi nie rozumie o co chodzi z tą autonomią - ot, Ślązacy znowu chcę dzielić kraj. Taki sygnał idzie. Należy to zmieniać, ale nie agresją i atakami. To delikatne sprawy. I przy tym nie można negować Polski i traktować jej jak czegoś gorszego.

Po czwarte: Polska była swego czasu bardzo silna gospodarczo i militarnie. Potem to po prostu spieprzono. I zatracono wielkie szanse. To także historia.

Po piąte: do LadyAllomorph: czuję się Polakiem, bo nim jestem. Nie czuję się Ślązakiem i nigdy nie powiem tak o sobie. "Rodowity" Ślązak to "rodowity" Ślązak. Ja jestem obecnie mieszkańcem Śląska. Co mi potrzeba do określenia się Ślązakiem? Nic, bo jak wspomniałem, nie określę się tak. Musiałbym się tu urodzić. Tak jak nie nazwę się np Kaszubem, nawet jak tam zamieszkam. Powiedzieć tak o sobie mogę, ale tylko w formie uproszczenia. Prędzej mogę mówić o sobie Piekarzanin, ale też z nutką ostrożności. Miasto to co innego niż region czy grupa etniczna. Ale przy tym chcę być traktowany równo z innymi. Nie chcą, aby zamykano mi usta,.zabraniano wypowiedzi, bo mówię coś innego niż "wypada". Przy okazji nie uważam, że np. historyk znawca Śląska pochodzący z Pomorza nie może mówić na temat śląskości i Ślązaków. Ja o śląskości jako takiej się nie wypowiadałem, pisałem jedynie o tym, co mnie tu spotyka dobrego, a co trochę gorszego.

Po szóste: zwróćcie uwagę na spory, niemoc porozumienia się między władzami miast w regionie. Władzę sprawują samorządy w regionach. Wspomaga je rząd. Jeżeli w samorządzie źle się dzieje, brak jest współpracy, każdy ciągnie w swoją stronę, tracone są milionowe dotacje na kluczowe inwestycje, nie można napisać dobrej ustawy metropolitarnej, brakuje realnych regionalnych projektów, to co dopiero stanie się w autonomii? Kto tym będzie zarządzał? Jak? Okej, wybierzemy sobie rząd itd... ale czy to rozwiąże konflikty i grupy interesów? Czy nagle region będzie sprawnie zarządzany? Zrobi się z tego taka relacja jak teraz rząd-samorząd, tylko że w zmniejszonej skali. Uważam, że najpierw trzeba uporządkować sprawy wewnętrzne, ustalić wspólne cele, priorytety, drogi działania, dogadać się jak kultywować i prezentować region, jak dbać o niego, jak zarządzać, a potem można myśleć o dalszych sprawach jak ta autonomia. Mogę się mylić, ale tak to widzę na tą chwilę. Samorząd ma problemy, region ma problemy, winą obarcza się rząd, Warszawę, Polskę... a we własne gniazdko nikt nie patrzy. A co do tradycji, historii - żeby o to dbać nie potrzeba autonomii. Ludzie muszą sami chcieć, trzeba im wskazywać drogi, uczyć ich, przypominać. Każdy region chce dbać o swoją kulturę i tradycję. Po co unosić się silnym patriotyzmem lokalnym, wykazywać wyższość nad innymi i robić to przez agresję i pielęgnację urazów. Wprowadzanie niezdrowych emocji i podburzanie do negacji Polski nie jet dobrym sposobem. Można spokojnie. Poza tym skoro iluś ludzi nie sili się bardzo na tradycje, nie są tacy "narodowościowi" z różnych względów, to ma się im na siłę wmawiać śląskość, bić peany i kazać stawać na baczność? Okej - ogólnie - bez siania zamętu i straszenia Warszawą, też można budować tradycje i pielęgnować śląskość. Jak włodarze się tu dogadają i zaczną działać razem i będzie to fakt, a nie pitu pitu na papierze, to też wiele się zmieni. Ktoś może się ze mną nie zgadzać, ale ja nie każę mu milczeć i nie skarcę go za inne zdanie.

Maciek - 2010-11-27, 01:52

kamilw napisał/a:
Dobra - to tak:

Po pierwsze: Maciek, spoko ja trochę Ciebie rozumiem. Nie atakuję RAŚ, po prostu nie zgadzam się z ich założeniami w większości. Mają bardzo niskie poparcie, ok. 5-6%, co prawda przybyło im i wynika to z dużej pracy jaką wykonali, ale nadal nawet sami Ślązacy nie postrzegają ich dobrze. A co dopiero "przyjezdni".

QUOte
Zmienia się po woli , i zwiększa się świadomość ludzi ze Śląska , Ślązaków i Polaków żyjących tutaj , stąd poparcie rośnie , spis powszechny nt "narodowości Śląskiej" w bodajże przyszłym roku powinien rozwiać wszelkie wątpliwości , ile nas jest itd , chociaż to tematy etniczne czy inaczej narodowościowe , a tu nie o samo określenie się chodzi a o poczuwanie się kultywowanie , bowiem nie można określić się jako Ślązak skoro ten "Ślązak" nie wie nawet co to jest krepel.. , nie kultywuje tradycji , baa nie zna tradycji bądz zapomniał czy (zostały one wyparte przez Polskie) wówczas trudno takiego człowieka nazwać Ślązakiem i nawet jeśli się tak określa to trudno żeby nim był i mówił co jest Śląskie a co nie.

Po drugie: w swojej odpowiedzi o śląskości cały czas podkreślasz i rozdzielasz Śląsk i Polskę. Dlaczego? Mamy rozumieć, że jesteś przeciwny Polsce tzn. uważasz, że Śląsk to nie Polska? O tym już zadecydowano w plebiscytach.
Widać, też że bliżej Ci do Niemców niż do Polski. Czujesz się Ślązakiem. A Polakiem? Ślązak to Polak czy nie?
(quote)

To jest twoja propolska interpretacja , i wg twojego toku rozumowania Litwa to też Polska?

Śląsk to Śląsk , Śląsk leży w Polsce w Czechach , i jeśli przyjmiemy że zachodnie Łużyce należały do Śląska to Śląsk również Leży w Federacji Niemieckiej (Niemczech) , a więc nie zarzucaj mi że jakobym rozdzielał pojęcia i mówił że Śląsk to nie Polska i nie Niemcy , Śląsk to i Polska i Niemcy i Czechy , geografia i znajomość Krainy Historycznej jaką jest Śląsk się kłania..!


(Quote)
Nie przytaczaj tu plebiscytu , bo nie ma to w tym momencie najmniejszego sensu , nie rozmawiamy o Historii II wojny światowej , rozmawiamy o Śląsku ! , to kto i kiedy się identyfikował z kim i z czym na dzień dzisiejszy nie rozgranicza pojęć i znajomości Historii w tym geografii która u Ciebie najwidoczniej leży.. skoro nie wiesz gdzie znajduje się Śląsk i czym jest Śląsk , a więc przypomnę , Śląsk to nie województwo to nie tylko.. konurbacja Śląska (górnośląska czy Katowicka 'jak zwał tak zwał).. Śląsk to Kraina Historyczna podzielona na 1 Państwo (Rzeczpospolitą) i 2 Republiki , jedną "Krajową" Republikę Czeską i drugą Republikę "Federalną" Niemiecką.

Po trzecie: Dla mnie Śląsk to Polska. Historia tak się potoczyła. Uważam, że w przypadku Śląska autonomia to bardzo delikatna sprawa i potrzeba wiele wyczucia, aby tymi działaniami nie zrobić więcej szkody niż pożytku. Nie jest to dobrze postrzegane, szczególnie że naprawdę to co przedostaje się jako informacja w Polskę, to ciągłe hasła odłączenia się Śląska, narzekania na Warszawę i Polaków, negowania historii i zbytniego wywyższania Śląska. I teraz to nie jest moje zdanie, ja na serio przytaczam to, o czym czytam i co się słyszy przy okazji rozmów różnego rodzaju. Masz rację, wielu ludzi nie rozumie o co chodzi z tą autonomią - ot, Ślązacy znowu chcę dzielić kraj. Taki sygnał idzie. Należy to zmieniać, ale nie agresją i atakami. To delikatne sprawy. I przy tym nie można negować Polski i traktować jej jak czegoś gorszego.

(quote)

No widzisz i znowu się mylisz , dla Ciebie Śląsk to Polska , a dla mnie dla Geografów , Historyków i znawców tej Krainy , Śląsk to Śląsk Niemiecki , Śląsk Polski i Śląsk Czeski.

(..)Autonomia to Delikatna sprawa"... dla nieprzekonanych to na pewno i dla tych którzy jeszcze po roku 90 nie obudzili się ze snu wizji Polski Radzieckiej , czy wizji Wielkiej Polski Ludowej i dalej żyją w przekonaniu że to Warszawa decyduje.. , Warszawa rządzi.. itp itd , ciekawe czemu żyjemy w Europie i większość Polaków jak i Ślązaków coraz częściej nie odwołuję się do Warszawy a do Strasburga..? , dziwne nie? :otak:


http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Al%C4%85sk

Po czwarte: Polska była swego czasu bardzo silna gospodarczo i militarnie. Potem to po prostu spieprzono. I zatracono wielkie szanse. To także historia.
(quote)

Gdzie kiedy była silna gospodarczo ? jak słali z ZSRR sprzęt Radziecki i (cywilizacje do Polski) czy już po wojnie jak kisili kapuche w polu? a może chodzi ci o okres za gierka? , albo żydów którzy napędzali trochę gospodarkę w m.in Łodzi czy w czasie międzywojnia w Warszawie?
Kiedy to spieprzono? nigdy o żadnym z takich okresów Polski nie czytałem a tym bardziej nie jest to potwierdzone w czymkolwiek i gdziekolwiek.

Po piąte: do LadyAllomorph: czuję się Polakiem, bo nim jestem. Nie czuję się Ślązakiem i nigdy nie powiem tak o sobie. "Rodowity" Ślązak to "rodowity" Ślązak. Ja jestem obecnie mieszkańcem Śląska. Co mi potrzeba do określenia się Ślązakiem? Nic, bo jak wspomniałem, nie określę się tak. Musiałbym się tu urodzić. Tak jak nie nazwę się np Kaszubem, nawet jak tam zamieszkam. Powiedzieć tak o sobie mogę, ale tylko w formie uproszczenia. Prędzej mogę mówić o sobie Piekarzanin, ale też z nutką ostrożności. Miasto to co innego niż region czy grupa etniczna. Ale przy tym chcę być traktowany równo z innymi. Nie chcą, aby zamykano mi usta,.zabraniano wypowiedzi, bo mówię coś innego niż "wypada". Przy okazji nie uważam, że np. historyk znawca Śląska pochodzący z Pomorza nie może mówić na temat śląskości i Ślązaków. Ja o śląskości jako takiej się nie wypowiadałem, pisałem jedynie o tym, co mnie tu spotyka dobrego, a co trochę gorszego.

Po szóste: zwróćcie uwagę na spory, niemoc porozumienia się między władzami miast w regionie. Władzę sprawują samorządy w regionach. Wspomaga je rząd. Jeżeli w samorządzie źle się dzieje, brak jest współpracy, każdy ciągnie w swoją stronę, tracone są milionowe dotacje na kluczowe inwestycje, nie można napisać dobrej ustawy metropolitarnej, brakuje realnych regionalnych projektów, to co dopiero stanie się w autonomii? Kto tym będzie zarządzał? Jak? Okej, wybierzemy sobie rząd itd... ale czy to rozwiąże konflikty i grupy interesów? Czy nagle region będzie sprawnie zarządzany? Zrobi się z tego taka relacja jak teraz rząd-samorząd, tylko że w zmniejszonej skali. Uważam, że najpierw trzeba uporządkować sprawy wewnętrzne, ustalić wspólne cele, priorytety, drogi działania, dogadać się jak kultywować i prezentować region, jak dbać o niego, jak zarządzać, a potem można myśleć o dalszych sprawach jak ta autonomia. Mogę się mylić, ale tak to widzę na tą chwilę. Samorząd ma problemy, region ma problemy, winą obarcza się rząd, Warszawę, Polskę... a we własne gniazdko nikt nie patrzy. A co do tradycji, historii - żeby o to dbać nie potrzeba autonomii. Ludzie muszą sami chcieć, trzeba im wskazywać drogi, uczyć ich, przypominać. Każdy region chce dbać o swoją kulturę i tradycję. Po co unosić się silnym patriotyzmem lokalnym, wykazywać wyższość nad innymi i robić to przez agresję i pielęgnację urazów. Wprowadzanie niezdrowych emocji i podburzanie do negacji Polski nie jet dobrym sposobem. Można spokojnie. Poza tym skoro iluś ludzi nie sili się bardzo na tradycje, nie są tacy "narodowościowi" z różnych względów, to ma się im na siłę wmawiać śląskość, bić peany i kazać stawać na baczność? Okej - ogólnie - bez siania zamętu i straszenia Warszawą, też można budować tradycje i pielęgnować śląskość. Jak włodarze się tu dogadają i zaczną działać razem i będzie to fakt, a nie pitu pitu na papierze, to też wiele się zmieni. Ktoś może się ze mną nie zgadzać, ale ja nie każę mu milczeć i nie skarcę go za inne zdanie.

kamilw - 2010-11-27, 11:54

Od początku odpowiadając na pytania jak widzę Śląsk i Ślązaków odnosiłem się tylko do tego, co zobaczyłem na Śląsku jako województwie śląskim i do ludzi, z którymi miałem i mam tu styczność. Do tego doszedł temat autonomii, więc już kompletnie dotyczy to terenów śląskich w granicach Polski. Chyba, że powiesz mi, iż ci od autonomii chcą odłączyć całą śląską krainę... tylko nie wiem co na to np. Czesi. To tyle w tym temacie - nie zrozumieliśmy się. Wypowiadałem się w zakresie, w jakim mogłem. Wiem, że Górny Śląsk historycznie jako kraina rozciąga się znacznie szerzej...

Obecnie Polska jest uznawana za jednego z liderów gospodarczych Europy. Różne rankingi, słupki i agencje badawcze tak wskazują. Znowu odnosisz się z pogardą i agresją do Polski i Polaków. A winą za stan śląskości i stan bytowy śląska (nie wiem czy całego czy polskiego) obarczasz Warszawę i Polskę.

Justyn - 2010-11-27, 16:54

Tak mi zapadł w pamięć ten fragment, że jesteśmy w Europie, a Europarlamentem rządzi rodowity Ślązak spod samego Zaolzia, że udało mi sie nie przegapić tego oto artykułu:

http://www.tvs.pl/informacje/31182/

kamilw - 2010-11-27, 20:27

Hm, no właśnie. Tak jak już było mówione wiele razy i co też widać po komentarzach pod artykułem i co widać między słowami w dążeniach do autonomii - nienawiść i żal do Polski i Polaków. Smutne, ale prawdziwe. Właśnie takie ruchy burzą obraz regionu, zniechęcają do siebie, robią więcej szkody niż pożytku. Niech każdy sobie popiera co chce, ale fakty to fakty. Autonomię realnie popiera garstka ludzi, nawet na Śląsku. Buzek dobrze mówi.
as - 2010-11-28, 00:19

Nie wiem za co tak wszyscy czcza p. Buzka? Za to, że za rządów AWS doprowadził do zamknięcia tylu kopalń i hut?
kamilw - 2010-11-28, 11:49

To chyba podobnie jak z Balcerowiczem - w Polsce wielu nim gardzi, a na świecie jest uznawany za fachowca i jednego z najlepszych ekonomistów. U nas nie potrafi się uszanować pewnych spraw, a poza tym wielu ludzi po prostu ich nie rozumie.
LadyAllomorph - 2010-11-28, 13:11

Balcerowicz stał się wrogiem publicznym nr 1, bo kazał zaciskać pasa. A my, jak Grecy, pasa zaciskać nie lubimy. Zastaw się, a postaw się. Ja mam szacunek do długoterminowych projektów Balcerowicza, którym ludzie nie chcieli zaufać.
kamilw - 2010-11-28, 13:25

No tak,trzeba docenić to co zrobił i co chciał zrobić. Mnie od zawsze dziwi szargane autorytetów w Polsce, tak jakbyśmy ich mieli za dużo. Na Kołodkę też słychać pojękiwania i narzekanie tu i ówdzie, a to kolejna osoba, która na świecie uznawana jest za wybitnego fachowca.
Aleksandra - 2010-11-29, 08:53

kamilw napisał/a:
Mnie od zawsze dziwi szargane autorytetów w Polsce, tak jakbyśmy ich mieli za dużo.

kamilw, z pewnością jest Ci znana mentalność dużej części polskiego społeczeństwa: "Ja wiem lepiej i nikt mi nie będzie mówił, co mam robić" ;)

Maciek - 2010-12-18, 00:32

Jedną z zasad Śląskości jest jej różnorodność , w którą właśnie się wsłuchuje.

Jeśli dla kogoś jest to "dupowatość" czy powód do wstydu za naszą - (kulturę , tradycje i obyczaje) to nie pozostaje mi nic innego jak tylko powiedzieć że wcale nie czuje tej Śląskości a jak jej nie czuje to nadzwyczajnie nie jest Ślązakiem , to tyle z mojej strony.

:luzak:
http://www.youtube.com/watch?v=fz9PncU74to

LadyAllomorph - 2011-01-07, 12:07

Tak zbaczając z tematu - pojechałam na Święta do Ciechocinka, gdzie rodzice akurat wtedy byli w sanatorium. Po drodze, w Aleksandrowie Kujawskim, spotkałam dwóch przemiłych panów, z których obaj byli w Piekarach i świetnie znają nasze miasto :) Jeden z nich nawet pracował na kopalni Julian przez 3 miesiące. Mieli bardzo pozytywne wspomnienia ze Ślązakami i wyrażali się o nas bardzo ciepło - że jesteśmy gościnni, lojalni i pracowici.

Jeśli Ślązak jest dupowaty, to tylko w tym sensie, że czasem daje się wykorzystywać. Poza tym wydaje mi się, że jesteśmy aż nazbyt wytrwali, obrotni i zaradni ;)

TEKUM - 2013-04-08, 19:30

... ostatnio zauważyłem, ze najwięcej do powiedzenia na temat kultury, historii, Społeczeństwa a przede wszystkim PRZYSZŁOŚCI w tym Autonomii naszego Wiyrchniego Ślunska mają ludzie którzy nie są ani nie byli nigdy związani z tą Ziemią z tym Hajmatem.

... no cóż gdybym dłużej pomieszkał na Grenlandii też zapewne bym dyskutował czy ma mieć autonomię czy pozostawać nadal pod pełną okupacja duńską :) tylko czy to miałoby jakąkolwiek wartość :(


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group